Cześć! Nazywam się Zuza Helak (dawniej Ploch)
Jestem fotografem kulinarnym i produktowym z Warszawy z ponad 10 letnim doświadczeniem w branży. Do moich klientów należą czołowe marki spożywcze i dietetyczne na rynku m.in. Be Diet Catering, Delecta, Fitatu, Monini i Purella.
Od 2020 r uczę fotografii kulinarnej na kursach dla osób indywidualnych oraz firm (restauracji, kawiarni, małych biznesów). Do tej pory przeszkoliłam ponad 150 osób z całej Polski i zza granicy.
Relaksuję się w kuchni. Uwielbiam testować i wymyślać nowe przepisy. Stawiam na proste gotowanie oparte na dobrej jakości składnikach, kolorowych warzywach, inspirowane smakami świata. Moją miłość do jedzenia widać na zdjęciach – przemyślanych kompozycjach skoncentrowanych na naturalnym pięknie potrawy. Starannie dobieram światło i akcesoria, każdym zdjęciem opowiadając inną historię. Wiem, jak sprawić, aby odbiorcy pociekła ślinka!
Prywatnie bardzo cenię sobie życie rodzinne. Jestem miłośniczką kwiatów, spacerów, tańczę zumbę. W mojej kuchni nigdy nie może zabraknąć oliwy, świeżych ziół oraz papryczki chilli.
Moją wiedzą i pasją do kulinarnych kadrów dzielę się nie tylko na warsztatach, ale również w mediach. Jako ekspertka miałam przyjemność gościć m.in. na antenie Polskiego Radia Czwórka, opowiadając o tym, jak jedzenie opowiada historie obrazem. Posłuchaj audycji.
Wyróżnienia:
- wyróżnienie w Międzynarodowym Konkursie Fotografii Kulinarnej Foodelia w 2026 roku
- 1 miejsce w kategorii „Dessert Photography” w konkursie International Photo Awards – kwiecień 2025 r.
- Shorlisted – kategoria Pink Lady® Apple a Day w konkursie Pink Lady Food Photographer of the Year 2018
- Shortlisted – kategoria Food Blogger w konkursie Pink Lady Food Photographer of the Year 2017
- finalistka III Ogólnopolskiego Konkursu Fotografii Kulinarnej w 2016 roku
Portfolio warsztatów grupowych:
- 2-dniowe warsztaty „Wystarczy Smartfon” z fotografii kulinarnej smartfonem
- Cykl szkoleń dla młodzieży 12-15 lat „Apetyt na książkę” w Miejskiej Bibliotece Publicznej w Wołominie
- Warsztaty „Chasing Light” prowadzone w parze ze stylistką kulinarną z Australii Georgie Dolling
- Szkolenie z fotografii kulinarnej online prowadzone dla Bolt Food
- Szkolenie dla szefów kuchni będących ambasadorami marki Panesco na zlecenie Agencji KHS
- Szkolenie z fotografii kulinarnej w restauracji dla pracowników Stołecznego Biura Turystyki
- Prowadzenie 28 warsztatów w ciągu 12 miesięcy w ramach cyklicznego szkolenia „Sztuka fotografii kulinarnej dla gastronomii”, organizowanego dla pracowników branży HoReCa z województwa kujawsko-pomorskiego w ramach dofinansowania unijnego – Zobacz relację w TV Toruń
- Prowadzenie cyklu szkoleń dla młodzieży „Video w HoReCa: Jak kręcić atrakcyjne video smartfonem na media społecznościowe?” w ramach projektu Mistrzowie Pomorza Zachodniego na zlecenie Urzędu Marszałkowskiego Województwa Zachodniopomorskiego – Zobacz relację
Dlaczego warto uczyć się fotografii ode mnie?






Nie jestem fotografem z wykształcenia, ale z pasji. Kiedy zaczynałam, tak jak Ty nie miałam pojęcia o robieniu zdjęć kulinarnych i moje fotografie wcale nie budziły zachwytu.
Ponad 10 lat temu założyłam bloga kulinarnego chilliczosnekioliwa.pl, aby dzielić się ze światem moimi przepisami, ale kompletnie nie znałam się na fotografii. Działałam po omacku, łamałam wszelkie możliwe zasady fotografii jedzenia, a moje potrawy nie prezentowały się apetycznie. Fotografowałam po zmroku przy kuchennej lampie sufitowej, nie wiedziałam nic o doborze kolorów czy stylizacji potraw.
Chciałam, aby moje dania wyglądały na zdjęciach tak dobrze jak smakują, dlatego zaczęłam szukać wiedzy na temat fotografii kulinarnej gdzie się da. Dziesięć lat temu nie była ona tak dostępna w Polsce jak obecnie, uczyłam się więc głównie od fotografów zagranicznych.
Szperałam i czytałam każdy dostępny artykuł. Wertowałam książki i magazyny kulinarne, analizowałam zdjęcia i bardzo dużo fotografowałam na mojego bloga. Tak odkryłam kolejną pasję – fotografię kulinarną, która wprost zawładnęła moim sercem.





Mój opór się opłacił, bo moje zdjęcia stopniowo stawały się coraz lepsze. Blog przyciągał większe rzesze czytelników, a ja zaczęłam dostawać propozycje płatnych sesji zdjęciowych.
Byłam wtedy na urlopie wychowawczym z moim synem Tadziem i pracowałam w salonie małego mieszkania. „Moje studio” stanowił stolik kawowy przysunięty do balkonowego okna. Za nim stała nieduża kolekcja własnoręcznie zrobionych teł, a pozostałe akcesoria do zdjęć miałam powciskane w każdą możliwa szafkę 😊 Dlatego dobrze wiem, jak to jest robić zdjęcia w małej przestrzeni z wykorzystaniem prostych rekwizytów.
Nauczyłam się wtedy, że aby tworzyć piękne zdjęcia kulinarne, nie potrzebuję dużego studia czy masy drogiego sprzętu. Bardziej liczy się znajomość podstawowych zasad rządzących fotografią kulinarną.